Menu

Kaliningradzki okręt przeprowadził test, którego wystraszył się Pentagon

Na Oceanie Atlantyckim przeprowadzono test niezależnego urządzenia głębinowego "Ruś", które znajduje się na statku badawczym "Jantar". Jesienią 2015 roku amerykańskie media, w tym "The New York Times", zamieściły artykuł na temat tego kaliningradzkiego statku. Wojskowi z USA poinformowali, że prowadzone podwodne badania mogą pozbawić Internetu prawie cały świat.
Teraz okazało się, że badania, których obawiali się Amerykanie, już się odbyły. RIA „Nowosti” podają, że ze statku "Jantar" spuszczono urządzenie głębinowe "Ruś" na głębokość 6 tysięcy metrów .

"Załoga urządzenia głębinowego "Ruś" w składzie: Przewodniczący Państwowej Komisji, starszy oceanolog-badacz - Jurij Кurganow, starsi oceanologowie – testerzy, kapitanowie pierwszego stopnia - Dmitrij Bojew i Michał Kuzmiczew, wykonała zanurzenie na głębokość 6180 m", — podaje służba prasowa Dyrektora Głównego Zarządu Badań Głębinowych przy Ministerstwie Obrony vice-admirała - Aleksieja Buriliczewa.

Urządzenie głębinowe "Ruś" spuszczono do oceanu z pokładu badawczego statku oceanograficznego "Jantar". Buriliczew poinformował, że urządzenie "przeznaczone jest do prowadzenia badań podwodno - technicznych, działań ratowniczych oraz do prac naukowo-badawczych na głębokości do 6000 metrów z wykorzystaniem urządzenia operacyjnego. Służy również do wykonywania zdjęć i filmów wideo, prowadzenia podwodnych działaniach poszukiwawczych w świecie oceanu i podwodnej archeologii".

Na zamówienie Marynarki Wojennej Rosji ostatnio wykonano urządzenia głębinowe typu: "Ruś", "Konsul" i wielofunkcyjny statek podwodny "Seliger" projektu 11982. Co ważne, batyskaf "Konsul" może również zejść na głębokość do sześciu kilometrów. Przeprowadzono z pełnym sukcesem jego test na Atlantyku Płn w 2011 roku. Zdaniem Buriliczewa urządzenia "Ruś" i "Konsul" pomogą Rosji w określaniu granic szelfu kontynentalnego w Arktyce.

Zrodlo